Amarengo

Articles and news

Sportowiec Jim Pace zmarł w 59

Jim Pace
Michael Levitt / Motorsport Images

zawodnik samochodów sportowych Jim Pace zmarł w wieku 59 lat po niedawnym zawarciu umowy z COVID-19. Rodowity Mississippi odniósł spory sukces w największych amerykańskich wyścigach wytrzymałościowych, otwierając swoje konto IMSA zwycięstwem w klasie GTU podczas 24 Hours of Daytona w 1990 roku w Peter Uria Racing Mazda RX-7.

do 1996 roku Pace stał się jednym z niewielu, którzy zdobyli całościowe zwycięstwo w 24 godzin Daytona i 12 godzin Sebring w tym samym roku. Jako partner Wayne ’ a Taylora i Scotta Sharpa w Riley & Scott Mk III-Oldsmobile, były junior open wheel driver osiągnął szczyt profesjonalnych wyścigów samochodów sportowych w USA w Daytona, a do osiągnięcia z Taylorem i Erikiem van de Poele w Sebring w ciągu 42 dni.

przed jego epickimi zwycięstwami w wyścigach wytrzymałościowych, Pace był stałym bywalcem GTU w zespole Leitzinger Racing Nissan, gdzie zdobyliśmy tytuł klasy w 1994 roku i zbudowaliśmy znaczną reputację w klasie GTP Lights z założycielem klasy Jimem Downingiem i Essex Racing, między innymi. W miarę zbliżania się Roku 2000, Pace znalazł stałą pracę w American Le Mans Series i Grand-Am reprezentując prototypowy zespół Downinga i Grupę wyścigową w różnych samochodach Porsche GT. Gdy obie serie połączyły się w nową wersję IMSA, rola Pace ’ a w programie pięćdziesięciu Plus Racing/Highway, aby pomóc Riley-BMW Daytona Prototype program, zapewniła jego umiejętności i przyjazną naturę, aby dodać Rolex 24 At Daytona i Mobil 1 dwanaście godzin Sebring rocznie do 2016 roku.

Pace był wśród zwycięzców z tym Riley & Scott Mk III w Daytonie w 1996 roku, napędzany tutaj przez Wayne ’ a Taylora. Marshall Pruett image

w ostatnich latach Pace był stale obecny w wyścigach vintage, gdzie jego talent do władania brutalnie szybkimi maszynami był szanowany i pożądany przez właścicieli samochodów. Nieustraszoność Pace ’ a została wystawiona na próbę w lipcu Na Road America, gdzie ścigał się Samochód Shadow DN4 Can-Am, podążając za innym cieniem na wzgórzu w pobliżu linii startu/mety. W przeciwieństwie do zniszczonego DN4, Pace był bez szwanku w dzikiej przygodzie powietrznej.

znany z rozjaśniania wybiegów, które nazwał domem, i wyjątkowej wszechstronności za kierownicą wszystkiego, czym jeździł, tempo będzie bardzo brakowało jego Legii przyjaciół w tym sporcie.

„Jim był” zdeterminowanym facetem”, wspominał Dorsey Schroeder, częsty pilot z Pace i jeden z jego najlepszych przyjaciół. „Tym, co go wyróżniało, było to, że dostał się tam, gdzie musiał przejść przez dobroć, a nie przez nadepnięcie na palce innych, gdy szedł. Prawdziwy mistrz, bardzo łagodny i uprzejmy. Jim chciał być zapamiętany jako najmilszy facet, jakiego ktokolwiek spotkał. A mistrzem był.

Trudno w to uwierzyć, zwłaszcza, że Jim i ja jechaliśmy razem i wygraliśmy w Sebring w 1996 roku. Dosłownie pokazywałem Scottowi Dixonowi zdjęcie naszego samochodu w hotelu zeszłej nocy i to był Jim w samochodzie, a 20 minut później usłyszałem wiadomość. Moje kondolencje dla niego i jego rodziny. Zawsze mówiłem, że był jednym z najlepszych kolegów z drużyny, jakich miałem.

Scott Sharp powiedział:. Zawsze będzie pamiętany za jego otwartą życzliwość, zbyt hojny z jego radą i czasem, zacięty konkurent, duży uśmiech i powitalny uścisk dłoni. Wielki człowiek i ambasador naszego sportu. Będzie nam go bardzo brakowało.”

Prezes imsa John Doonan powiedział: Są to trzy proste słowa opisujące Jima Pace ’ a i stratę, jaką nasz sport odczuwa dzisiaj z powodu jego odejścia. Jeśli chodzi o wyścigi i jazdy, Jim zrobił to wszystko i widział to wszystko. Od początkującego do mistrza…Jim doradzał kierowcom na drodze na szczyt po tym, jak sam jechał tą samą drogą. Wszyscy na IMSA jesteśmy zdruzgotani utratą tak wielkiego mistrza i przyjaciela.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.