Amarengo

Articles and news

Jesse Harvey, R. I. P.

ostatnio zasadziłem kilka cebulek, co było dziwne, ponieważ zawsze myślałem, że cebulki powinny być sadzone jesienią. Niektóre są sadzone wiosną? Zapominam, jak się nazywają, ale w ciągu zaledwie kilku dni wystrzeliły i wyglądają na gotowe do rozkwitu już wkrótce. Obok starych irysów. Teoretycznie mam sąd 15 lipca, ale mój prawnik przewiduje, że stan zaoferuje lepszą ugodę.

napisał też do mnie, w tym samym półzabawnym tonie, że „właśnie dowiedziałem się, że rodzice mojej mamy są wiernymi subskrybentami i czytelnikami Commonweal. Moja matka pochodzi z bardzo katolickiej rodziny, a jej matka pracowała z Dorothy Day. Wszyscy byli wielkimi fanami braci Berrigan.”Jesse był zdumiony, gdy dowiedział się ode mnie, że Dan Berrigan został aresztowany za obywatelskie nieposłuszeństwo co najmniej 250 razy. To uczyniło go wzorem dla Jessego, choć oczywiście Berrigan miał przewagę lat formacji duchowej.

w swoim e-mailu z 15 czerwca do mnie, Jesse mówi, że „po prostu odchodzi z tej pandemii, robi sobie przerwę od mediów społecznościowych i takich na chwilę, próbując dostać się do gotowania więcej.”Ale pandemia nie była łaskawa dla ludzi cierpiących na uzależnienia od narkotyków. Jak ujął to nagłówek niedawnego artykułu New York Timesa: „w cieniu pandemii, zgony przedawkowania narkotyków w USA powracają do rekordu.”Pandemia odizolowała ludzi, pogorszyła zdrowie psychiczne i utrudniła dostęp do wsparcia społecznego, takiego jak programy wymiany igieł. Według artykułu w Bangor Daily News, Jesse i współpracownik ” byli w Lewiston, wykonując rutynowy spadek dystrybucji po rozkazach zamknięcia, kiedy policjant powiedział im, że ich praca nie jest koniecznością zdrowia publicznego.”

Jesse jest jedną z dwóch osób, które zmarły z powodu pandemii, ale nie z powodu COVID-19. Po zakończeniu pandemii będziemy musieli liczyć się z jej wpływem na tak zwane zgony rozpaczy z powodu alkoholu, narkotyków i samobójstw, rodzaj zgonów, który już od lat rośnie, zwłaszcza wśród osób bez wykształcenia wyższego. Wkurza mnie to, że ludzie zmagający się z nadużywaniem substancji czuli się opuszczeni podczas zamykania. Śmierć Jessego sprawia, że zastanawiam się, czy naprawdę żyjemy w kulturze odrzucenia. Wylanie smutku od tych, którzy dobrze go znali, jest pewną pociechą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.